Powrót do źródeł. Dlaczego natura nas uzdrawia?

Często zapominamy o fundamentalnej prawdzie: nie jesteśmy odrębni od przyrody. My nią jesteśmy. Nasze serca biją w rytmie, który natura wyznacza od tysięcy lat. Terapia naturą to nie tylko metoda relaksacji – to powrót do domu, do naszej pierwotnej instrukcji obsługi, zapisanej głęboko w naszym DNA.

Z miłością do siebie

Aby dać dobro innym, musisz najpierw zadbać o siebie. Natura tworzy bezpieczną przestrzeń bez oceniania, w której możesz na nowo usłyszeć swój wewnętrzny głos i odzyskać równowagę.

Regeneracja zmysłów

W świecie pełnym hałasu, ogród oferuje ciszę, która leczy. Zanurzenie zmysłów w zapachach, dźwiękach i fakturach przyrody pozwala wyciszyć umysł i głęboko odpocząć.

Wzrost i akceptacja

Obserwując cykle natury, uczymy się akceptacji dla własnych procesów życiowych. Tak jak ogród po zimie, tak i Ty masz w sobie nieskończony potencjał do odrodzenia i rozkwitu.

Wszystko czego szukasz, masz już w sobie z natury!

Biofilia – dlaczego tęsknimy za zielenią?

To, co czułam intuicyjnie, nauka nazywa biofilią. To wrodzona, biologiczna potrzeba kontaktu z naturą, którą każdy z nas nosi w sobie. Przez 99% historii naszego gatunku żyliśmy w ścisłej symbiozie z przyrodą. Nasze mózgi i ciała nie są stworzone do betonu i ekranów – są zaprogramowane na szum wiatru, fraktalne kształty liści i zapach ziemi.

Oderwanie od natury to oderwanie od samych siebie. Dlatego hortiterapia (terapia ogrodem), którą zgłębiam i w której uzyskałam certyfikat, jest tak skuteczna. Nie leczy ona tylko objawów stresu, ale uderza w jego przyczynę – przywraca zerwaną więź z życiem.

Hortiterapia: Nauka i Poczucie (Dwa wymiary uzdrowienia)

Współczesna hortiterapia łączy starożytną mądrość z dowodami naukowymi. W mojej praktyce dzielę ją na dwa uzupełniające się obszary:

  • Wymiar bierny (Biochemiczny): To zanurzenie się w naturze zmysłami. Kiedy wchodzisz do lasu lub ogrodu, w Twoim ciele zachodzą realne procesy biochemiczne. Wdychanie fitoncydów (naturalnych substancji wydzielanych przez rośliny) aktywuje układ przywspółczulny odpowiedzialny za regenerację. Obniża się poziom kortyzolu (hormonu stresu), spada ciśnienie krwi, a układ odpornościowy otrzymuje naturalne wsparcie. To moment, w którym Twoje ciało „przypomina sobie”, jak odpoczywać.
  • Wymiar czynny (Sprawczy): To praca dłoni, sadzenie, pielęgnacja. Kontakt z glebą stymuluje wydzielanie serotoniny, a opieka nad roślinami przywraca poczucie sensu i sprawstwa. W tym wymiarze ogród staje się lustrem – uczymy się w nim cierpliwości, pokory wobec żywiołów i uważności na „tu i teraz”.

Biofilia – dlaczego tęsknimy za zielenią?

To, co czułam intuicyjnie, nauka nazywa biofilią. To wrodzona, biologiczna potrzeba kontaktu z naturą, którą każdy z nas nosi w sobie. Przez 99% historii naszego gatunku żyliśmy w ścisłej symbiozie z przyrodą. Nasze mózgi i ciała nie są stworzone do betonu i ekranów – są zaprogramowane na szum wiatru, fraktalne kształty liści i zapach ziemi.

Oderwanie od natury to oderwanie od samych siebie. Dlatego hortiterapia (terapia ogrodem), którą zgłębiam i w której uzyskałam certyfikat, jest tak skuteczna. Nie leczy ona tylko objawów stresu, ale uderza w jego przyczynę – przywraca zerwaną więź z życiem.

Hortiterapia: Nauka i Poczucie (Dwa wymiary uzdrowienia)

Współczesna hortiterapia łączy starożytną mądrość z dowodami naukowymi. W mojej praktyce dzielę ją na dwa uzupełniające się obszary:

  • Wymiar bierny (Biochemiczny): To zanurzenie się w naturze zmysłami. Kiedy wchodzisz do lasu lub ogrodu, w Twoim ciele zachodzą realne procesy biochemiczne. Wdychanie fitoncydów (naturalnych substancji wydzielanych przez rośliny) aktywuje układ przywspółczulny odpowiedzialny za regenerację. Obniża się poziom kortyzolu (hormonu stresu), spada ciśnienie krwi, a układ odpornościowy otrzymuje naturalne wsparcie. To moment, w którym Twoje ciało „przypomina sobie”, jak odpoczywać.
  • Wymiar czynny (Sprawczy): To praca dłoni, sadzenie, pielęgnacja. Kontakt z glebą stymuluje wydzielanie serotoniny, a opieka nad roślinami przywraca poczucie sensu i sprawstwa. W tym wymiarze ogród staje się lustrem – uczymy się w nim cierpliwości, pokory wobec żywiołów i uważności na „tu i teraz”.

Poznaj moje nieoczywiste lekcje przyrody

Naucz się spokoju od rzek, stabilnych wartości od drzew i budowania wspierających relacji od grzybów. 
My też jesteśmy naturą.